Jeszcze kąśliwe uwagi czy już mobbing?

Podczas promocji nowego produktu Dyrektor Marketingu widziała, jak Dyrektor Jakości i Rozwoju w trakcie rozmowy z hostessą trzymał dłoń na jej pośladku. Na najbliższym zebraniu menedżerskim nie omieszkała do tego nawiązać, mówiąc z przekąsem: „A’propos kryzysu wieku średniego, nasz Dyrektor Jakości może chyba coś o tym powiedzieć…”

To przykład sytuacji, która jest kanwą jednej z rund naszej autorskiej gry poszkoleniowej: PROSTO Z MOSTU. Pachnie mobbingiem, prawda? Bardzo możliwe, bo, pomimo tego, że ta gra powstała po to, by trenować techniki komunikacyjne przydatne w zderzeniu z kimś, kto używa niekonstruktywnego stylu komunikowania się, to właśnie między taką kąśliwą uwagą a pierwszym symptomem mobbingu istnieje bardzo cienka granica.

Jak jest definicja mobbingu? Mobbing to długotrwałe nękanie pracownika, które ma na celu poniżenie go lub ośmieszenie. Do zachowań noszących znamiona przemocy należą: 

  • Złośliwości i wyzwiska (szczególnie te nawiązujące do wyglądu lub życia osobistego) oraz obraźliwe gesty;
  • Ośmieszanie (wytykanie błędów w obecności innych) i zlecanie bezsensownych czynności (np; delegowanie zadań nie mających nic wspólnego z zakresem obowiązków);
  • Groźby (jawne bądź w formie aluzji), szantaż;
  • Izolowanie pracownika (oddelegowanie do odosobnionego miejsca, pomijanie w liście mailingowej, zakazanie kontaktu z innymi zatrudnionymi);
  • Lekceważenie i ignorowanie pracownika (nie reagowanie na jego pytania, ignorowanie wypowiedzi);
  • Zachowania o podtekście seksualnym (niewybredne żarty, komentowanie wyglądu).

Gdyby chcieć odwołać się do powyższych przykładów definicji, niemal wszystkie rundy naszej gry opierają się na sytuacjach, które noszą znamiona mobbingu. Bo w jednej z nich Dyrektor HR podczas wystąpienia Dyrektora Logistyki i Utrzymania Ruchu, ostentacyjnie otwiera swój laptop i mówi: Nie przeszkadzaj sobie, ale przecież ktoś tutaj musi pracować i zająć się naprawdę ważnymi sprawami… Za chwilę z kolei Dyrektor Finansowa, analizując wyniki sprzedażowe za ostatni kwartał, zwraca się do Dyrektora Sprzedaży: Twoi handlowcy to banda nieudaczników! Połowa z nich nadaje się do zwolnienia! „Zaraz, zaraz…” – ktoś pomyśli w popłochu. „Gdzie my jesteśmy? Co to za patologiczna firma!…” – chciałoby się skomentować. Ale czy zdarzenia opisane w grze to jakaś wydumana rzeczywistość nie mająca nic wspólnego z prawdą? Otóż nie, wszystkie sytuacje opisane w grze zdarzyły się naprawdę, w zwykłych firmach produkcyjnych, z którymi współpracujemy na co dzień. Bo tam, gdzie są ludzie, są też emocje i to one powodują, że w sytuacji stresu ludzie reagują agresywnie bądź lekceważąco. A to pierwszy krok, który może doprowadzić nas do poważnego konfliktu a w skrajnej sytuacji – mobbingu.

Czego w związku  z tym uczy nas gra? Uczy przede wszystkim odważnego i mądrego reagowania na sytuacje spięć komunikacyjnych. Bo każda trudna sytuacja  może w przyszłości eskalować i stworzyć pole do zachowań mobbingowych. Reakcja w sytuacjach, kiedy ktoś z naszych współpracowników przekracza granice i zachowuje sie w sposób nieakceptowalny,  jest zawsze lepsza niż milczenie, ale oczywiście ważne jest też to, w jaki sposób zareagujemy. W grze mamy do wyboru 7 różnych technik komunikacyjnych: pytanie otwarte, pytania zanurzone, odzwierciedlenie uczuć, komunikat JA, parafraza, FUKO, dekodowanie aluzji. Zasady gry mówią, że w zależności od tego, jaką technikę pokaże nam wyrzucona kostka, możemy z niej skorzystać. 

I tak, wracając, do zacytowanej na początku sytuacji, kiedy Dyrektor Marketingu mówi z przekąsem do Dyrektora Jakości i Rozwoju: A’propos kryzysu wieku średniego, nasz Dyrektor Jakości może chyba coś o tym powiedzieć…, mamy do wyboru skorzystanie z:

pytania otwartego: Z jakiego powodu to mówisz?

pytania zanurzonego: W związku z tym, że chciałbym zrozumieć, do czego zmierzasz, powiedz, po co przywołujesz tamtą sytuację?

dekodowania aluzji: Co konkretnie chcesz mi powiedzieć?

FUKO: Właśnie rozmawiamy o sprawach zawodowych, a ty przywołujesz sytuację, która miała miejsce na targach. Nie podoba mi się to. W konsekwencji tracimy czas i dekoncentrujemy się. Chciałbym dokończyć omawianie ważnej dla mnie kwestii, a jeśli chcesz wrócić do sytuacji, która miała miejsce na targach, chętnie o tym porozmawiam z tobą, ale na osobności.

i tak dalej…

Celem użycia tych technik jest danie „czerwonego światła” niekonstruktywnym wypowiedziom, które zdarzają się w każdej firmie. To symboliczne czerwone światło oznacza: „nie podoba mi się, jak do mnie mówisz, nie zgadzam się, żebyśmy w ten sposób ze sobą rozmawiali”. Dzięki temu istnieje bardzo duża szansa na zablokowanie takiego stylu komunikowania się w firmach i nie dopuszczenie do sytuacji, które narastają i stają się poważnym symptomem sytuacji mobbingowej. A z punktu widzenia problemu mobbingu, zdecydowanie łatwiej mu przeciwdziałać niż radzić sobie z nim w sytuacji, kiedy staje się faktem.

Magdalena Czwojda.

Jeszcze kąśliwe uwagi czy już mobbing?
5 (100%) - 2 ocen[a]

Powiązane posty