Co ma wspólnego piłka nożna z procedurą egzekwowania?

Co ma wspólnego piłka nożna z procedurą egzekwowania? procedura egzekwowania, język biznesowy, zachowaniem zawodników, rozmowę dyscyplinującą, piłka nożna, językiem biznesowym

Co ma wspólnego piłka nożna z procedurą egzekwowania?

Kibice piłki nożnej na pewno mają w pamięci mecz polskiej reprezentacji z Armenią, podczas którego, pomimo czerwonej kartki przeciwników i ich gry w osłabieniu, polskim piłkarzom nie udało się skutecznie rozgromić ewidentnie słabszą drużynę Armenii. Co więcej, wierni kibice z narastającym niepokojem obserwowali coraz bardziej nieskuteczne wyczyny swoich bohaterów, komentując to, co widzą, po cichu: Co im się stało?…

Czyżby zaszkodził im nieświeży kompot truskawkowy podawany do obiadu? – pytają w skeczach kabareciarze. Nie, po prostu podczas zgrupowania kadry na mecze z Danią i Armenią, kilku piłkarzy urządziło sobie nocną imprezę, podczas której w znacznym stopniu nadużywano alkoholu.

Przekładając ten piłkarski incydent na język biznesowy – pracownicy pili alkohol w trakcie swojej pracy, co wiąże się ze złamaniem służbowego regulaminu. Patrząc na to zdarzenie z tej perspektywy, ciekawa była, jak zareaguje selekcjoner reprezentacji Adam Nawałka, który pełni przecież rolę szefa drużyny.

I doczekałam się. Oficjalne wystąpienie Adama Nawałki przeczytałam z uwagą i zauważyłam, że sposób zareagowania na tę sytuację przypomina wykorzystanie przez szefa procedury egzekwowania w sytuacji, kiedy pracownicy nie realizują wyznaczonych im zadań. Adam Nawałka powiedział:

Wydarzenia związane z zachowaniem zawodników na ostatnim zgrupowaniu zostały poddane wnikliwej ocenie, był czas, żeby zapoznać się z sytuacją. Chcieliśmy dokładnie sprawdzić jak to wygląda od strony faktów. Tak to bywa, że czasem dochodzi do przesileń. Pod względem świadomości, dyscypliny wszystko na treningach było ok. Niektórzy zawodnicy zapominają się i dochodzi do takich sytuacji, jakie miały miejsce. Chciałem podjąć spokojne, wyważone decyzje. Zawodnicy nadużyli mojego zaufania i pozostałych reprezentantów. Zasady przygotowań do meczów zostały złamane, boli mnie to tym bardziej, bo zdarzyło się pierwszy raz. Dlatego podjąłem decyzje, które są przede wszystkim sprawiedliwe. Są kary finansowe dla zawodników, którzy popełnili wykroczenie. Piłkarze przyjęli je z pełną świadomością. To od nich zależy, jak zareagują. Deklarują, że chcą się zrehabilitować za tamte wydarzenia pozaboiskowe. Sprawę rozstrzygnęliśmy we własnym gronie, nie będzie nazwisk ani kwot. Zawodnicy dostali drugą szansę, jeśli jej nie wykorzystają nie widzę możliwości dalszej współpracy. To przekazałem piłkarzom, którzy brali udział w nocnych spotkaniach.

Podejmując taką decyzję selekcjoner skorzystał przynajmniej z kilku zasad PROCEDURY EGZEKWOWANIA, której uczymy menedżerów na naszych warsztatach:

  1. Po pierwsze, oparł się na FAKTACH. Selekcjoner, zanim zadziałał, zapoznał się bardzo wnikliwie z sytuacją. Rozmawiał nie tylko z winnymi, ale również z obserwatorami tego incydentu. To pozwoliło mu mieć obiektywny obraz szeroko komentowanego w mediach zdarzenia.
  2. Po drugie, przeprowadził rozmowę dyscyplinującą w „cztery oczy”. Jedną z zasad udzielania korygującej informacji zwrotnej lub rozmowy dyscyplinującej, jest robienie tego bez świadków. I, pomimo tego, że w mediach do tej pory huczy od domysłów, którzy z piłkarzy dopuścili się niesubordynacji, Adam Nawałka nie podaje żadnego nazwiska i informuje, że sprawę załatwił w gronie zainteresowanych osób.
  3. Po trzecie, zastosował się do zasad regulaminowych. Spożywanie alkoholu w miejscu pracy to nie błahe przewinienie, tylko poważne złamanie umowy pracy. Zwykle w takich sytuacjach od razu, bez upomnienia, następuje kara za taki incydent. W tym przypadku była to kara finansowa, którą, jak mówi Nawałka, piłkarze przyjęli z pełna świadomością i zrozumieniem.
  4. Po czwarte, poinformował o decyzji innych. Pomimo tego, że żaden z piłkarzy nie był publicznie piętnowany, selekcjoner poinformował wszystkich o tym, jakie kroki podjął w wyniku tej sytuacji. To ważne, ponieważ brak reakcji może świadczyć o słabości osoby zarządzającej lub pokazywać, że w zespole nie ma żadnych zasad, które wpływają bezpośrednio na morale grupy.
  5. Po piąte, dał szansę i umożliwił poprawę. PROCEDURA EGZEKWOWANIA ma kilka stopni. Pierwszy występuje w sytuacji, kiedy przewinienie zdarza się po raz pierwszy. Zgodnie z procedurą, nie „strzelamy od razu z armaty” i nie stosujemy największego wymiaru kary, lecz dajemy pracownikowi możliwość zrehabilitowania się w przyszłości. Nawałka podkreślił, że incydent zdarzył się pierwszy raz i z tego powodu winni piłkarze zostają w kadrze, choć oczywiście ponoszą zasłużone kary finansowe.
  6. Po szóste, zapowiedział sankcję. Zgodnie z założeniem PROCEDURY EGZEKWOWANIA sankcja jest odbierana przez pracownika jako sprawiedliwa, jeżeli była wcześniej zapowiedziana przez szefa. Wówczas pracownik nie jest zaskoczony, zdaje sobie sprawę z tego, że takie zasady zostały wcześniej ustalone i po prostu przyjmuje sankcję „na klatę”. W przypadku naszych piłkarzy, Adam Nawałka zapowiedział sankcję, która polega na zerwaniu umowy, czyli wydaleniu piłkarzy z reprezentacji. Oznacza to, że, jeśli w przyszłości zdarzy się podobny incydent, winni piłkarze przestaną reprezentować Polskę w rozgrywkach piłkarskich.

Jest jednak jedno „ale”. Żeby PROCEDURA EGZEKWOWANIA była skuteczna, musi być konsekwencja między zapowiedziana sankcją a wykorzystaniem jej w późniejszym ewentualnym przewinieniu. Trzymajmy więc kciuki za to, aby w przyszłości nie było już więcej „kompotowych zatruć”, bo, zgodnie z zapowiedzią, winni piłkarze opuszczą szeregi naszej reprezentacji!

Powiązane posty