Sztuka skutecznego motywowania i kierowania zespołem

Sztuka skutecznego motywowania i kierowania zespołem

To trzeci miesiąc funkcjonowania firm w kryzysie spowodowanym koronawirusem. Jak doświadczają tego pracownicy? Z czym sobie radzą? Co im najbardziej doskwiera? Okazuje się, że zależy to od ich indywidualnego kodu motywacyjnego. Warto więc sięgnąć do wiedzy, którą oferują nam szkolenia menedżerskie na ten temat. Pozwoli ona kierownikom być bardziej skutecznym w motywowaniu i kierowaniu swoim zespołem.

Czym jest indywidualny kod motywacyjny DNA?

Według teorii Tamary Lowe, na pewno każdego z nas można zmotywować. Ale, co ważne, każdy z nas ma inny kod motywacyjny. I w konsekwencji, to, co motywuje jednego pracownika, wcale nie musi motywować  drugiego. Kod motywacyjny ma trzy składowe: dążenia, potrzeby i nagrody. Warto spojrzeć na swoich pracowników pod tym kątem i zobaczyć, jakie komponenty tego kodu są dla nich charakterystyczne. Dzięki temu łatwiej kierownikom będzie odpowiedzieć sobie na pytanie: na czym polega motywowanie w czasach kryzysu?

Drives czyli Dążenia

Pierwszy komponent kodu to nasze Dążenia, czyli to, do czego zmierzamy. Zgodnie z teorią Tamary Lowe dzielimy się na osoby, które dążą do wyniku lub do kontaktów. Biorąc pod uwagę obecną sytuację, łatwo zauważyć, że pracownicy kontaktowi bardziej cierpią w czasach kwarantanny, ponieważ są pozbawieni interakcji ze współpracownikami. Dla pracowników wynikowych dyskomfortem w tych czasach może być natomiast brak konkretnego i jasnego celu spowodowanego chaosem czy procesem zmiany. Sztuka skutecznego motywowania i kierowania zespołem będzie więc opierała się na dwóch zasadach. Po pierwsze, na umożliwianiu pracownikom kontaktowym współpracy z innymi, pomimo zdalnej formy pracy. Po drugie, ustalaniu z pracownikami wynikowymi bardo jasnych i konkretnych celów, które mają realizować w tej zmiennej rzeczywistości.

Needs, czyli Potrzeby

W drugim komponencie, pracowników również możemy podzielić na dwie grupy. Tych, którzy potrzebują stabilności. Oraz tych, którzy kochają zmiany. Zdecydowanie sytuację pandemii gorzej znoszą pracownicy potrzebujący stabilizacji. Bo nie lubią, jak świat im się wywraca do góry nogami. Najprawdopodobniej mniej lęku i obaw będą z kolei odczuwały osoby, które lubią zmiany. Ale ci zmienni z kolei mogą mieć prawdziwy kłopot z uporządkowaniem nowej rzeczywistości zawodowej i zarządzaniem aktywnością w czasie. W takim razie jak motywować stabilnych, kiedy nikt nie wie dokładnie, co nas czeka? Przekazując częściej informację, tłumacząc, z jakiego powodu wprowadzamy zmiany. Generalnie, dbając o jak największe uporządkowanie nowej rzeczywistości. Jak z kolei motywować zmiennych? Umożliwić im elastyczną formę pracy, ale z częstym monitoringiem. To, co bowiem może zgubić tę grupę pracowników, to trudność w skutecznym zarządzaniu czasem pracy. Być może potrzebne im będą narzędzia, które im w tym pomogą, jak technika planowania TRZOS, macierz Eisenhowera.

Awards, czyli Nagrody

Ostatnia składowa indywidualnego kodu DNA ma również znaczenie jeśli chodzi o motywowanie w czasie kryzysu. W tym przypadku albo pracowników bardziej kręcą nagrody zewnętrzne, czyli widoczne dla innych pochwały i inne wymierne i policzalne profity. Albo – nagrody wewnętrzne, czyli poczucie sensu wykonywanej pracy. I choć motywowanie zespołu przy pomocy nagród jest w czasie kwarantanny utrudnione, to warto robić w tym zakresie to, co jest możliwe. Pracowników ceniących nagrody zewnętrzne można za ich zasługi promować w mediach społecznościowych firmy. Z kolei z pracownikami ceniącymi nagrody zewnętrzne warto regularnie rozmawiać przy pomocy zdalnych komunikatorów, by czuli, że szef interesuje się nimi i docenia ich pracę.

Zapraszamy na nasze szkolenia menedżerskie. Tam poznacie teorię motywacyjnego kodu DNA i poznacie, na czym polega motywowanie zespołu i zarządzanie nie tylko w czasie kryzysu.

Zobacz więcej

Powiązane posty